IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ulica

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
NARRATOR
avatar
First topic message reminder :



   
   
Ulica

   


Główna ulica miasta, którą można wyjechać z miasta. Biegnie ona od punktu kontrolnego na granicy bezpiecznej strefy i prowadzi aż do samej promenady i centrum handlowego, przechodząc obok Ratusza. Czasem przejedzie nią wojskowy samochód, jednak w głównej mierze pozostaje pusta, przez wzgląd na zakaz prowadzenia pojazdów na terenie strefy.


WILDBIRD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
POMOC MISTRZA GRY
avatar
Alice miała mało czasu na podjęcie decyzji. Robiło się cholernie gorąco i malały szanse na to, że uda się wyjechać busem z miasta. Tupnęła nogą z niezdecydowania ponieważ nigdy nie zaufałaby murzynowi. Sytuacje ratowała Anabelle, która po zbliżeniu potwierdziła swoją tożsamość w oczach nastolatki.
- Kurwa! - zaklęła bardziej do siebie niż do swoich rozmówców. Odskoczyła od okienka, aby guzikiem otworzyć im drzwi. - Właźcie, szybko!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://the-leftovers.forum.st/t79-npc-alice-maxwell#144
Samuel zatrzymał się w momencie, gdy młodsza towarzyszka zaczęła wydzierać się do osoby kierującej autobusem. Puścił ją i niezdecydowany, czy dalej uciekać sam, czy jednak razem z dziewczyną, której pozostawienie razem z inną małolatą mogłoby naruszyć jego sumienie, gorączkowo rozglądał się dookoła. Dostrzegł już, że miał niewielkie szanse przedostać się do swojego auta, skoro zewsząd wychodzili Zarażeni.
Swoją drogą, jak to możliwe, że tak szybko przedarły się do ich strefy? Zezując na nie, podczas gdy jakiś poparzony mężczyzna błagał o pomoc, skrzywił się wyraźnie.
- Autobus - rzucił w jego stronę lakonicznie, pokazując szybko ręką w stronę Anabelle i resztę ludzi. Widząc, że drzwiczki do pojazdu zostały otworzone, pognał co tchu w tę stronę, by wpakować się do środka. Jeżeli napotkany ranny pobiegnie za nim i będzie potrzebował pomocy przy wejściu do autobusu, to jej nie odmówi, starając się go tam wciągnąć, wcześniej wręczając Anabelle ich wspólny koszyczek z zakupami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://the-leftovers.forum.st/t224-samuel-dickinson
STOCKTON
avatar
Valck przystał na propozycje swojej nowej towarzyszki, dwie młode dziewczyny i on zobaczył, że w jego stronę biegnie dwóch mężczyzn zewsząd wychodziły truposze, widocznie autobus zapełni się jeszcze dwoma osobami, nie widziało mu się wpuszczać poparzonego. Ten, którego widział wcześniej na ulicy też nie wzbudzał zaufania, ale przynajmniej nie jest pogryziony, a z tym nie wiadomo, nie ważne wszedł do Autobusu rzucił swoje graty na siedzenie i powiedział do Alice
-Alice, Dawaj ja poprowadzę, zamykaj drzwi więcej nikogo nie bierzemy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://the-leftovers.forum.st/t259-valck-bowers
Podczas zamieszania z Zarażonymi pod sklepami, Prim zapomniała o bólu w nodze, lecz gdy sytuacja powoli się uspokajała, a przynajmniej tak jej się zdawało, ból zaczął dawać się we znaki. Zwolniła gwałtownie i jęknęła. To było bardzo głupie posunięcie, trzeba było szukać transportu, a nie broni...Kiedy zewsząd zaczynali wyłazić zarażeni, już wiedziała, że nie uda jej się dostać do posterunku, skąd również nacierali sztywni, ani tym bardziej wydostać się stąd pieszo. Odwróciła się w stronę busa. Dziewczyna za kierownicą kogoś jej przypominała, to była chyba dziewczyna z którą spaliły dom. Choć nie mogła być tego stuprocentowo pewna. Do busa wsiadało coraz więcej ludzi, toteż Prim stwierdziła, że w kupie siła. Dokuśtykała do busa, mając nadzieję, że ten nie odjedzie zanim wsiądzie. Kiedy wsiadała, usłyszała krzyk jednej z dziewczyn, żeby Alice nie wpuszczała kogoś. Prim odwróciła się i zobaczyła mężczyznę, któremu już chyba nie zostało wiele czasu. Mógłby przemienić się w jednego z nich w busie, co na pewno skończyłoby się katastrofą. Kiedy zaczął wsiadać do busa, Prim wypchnęła go z busa. Jeśli jej się udało, to usiadła na jednym z siedzeń i syknęła. Noga naprawdę ją bolała i teraz nie wyobrażała sobie, jak mogłaby sama stąd wyjść.


Ostatnio zmieniony przez Primrose Burner dnia Pią Lut 24, 2017 4:09 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://the-leftovers.forum.st/t156-primrose-burner
Gość
Gość
Anabelle była szczęśliwa. Naprawdę spodobała jej się decyzja Alice… czy gdyby nie poznały się wcześniej, gdyby nie ratowały tonącej Adelaide, ta pomogłaby jej wydostać się z jakże okropnego miejsca? Prawdopodobnie nie. Zatrzymała się tylko dlatego, że rozpoznała znajomą twarz/głos. Wszyscy powinni dziękować Anie za uratowanie dupska.
Niemniej natychmiast ruszyła w kierunku autobusu. Uprzednio spróbowała wyprzedzić Valcka, by dotrzeć do środka szybciej niż pozostali. To nie tak, że go nie lubiła! Właściwie to wcale go nie znała, liczyła się tylko i wyłącznie wola przetrwania. Tak czy inaczej, po dotarciu do pojazdu zdobyte przedmioty rzuciła na najbliższe siedzenie.
Kiedy zobaczyła nadchodzącego Samuela, i skierowany w jej stronę koszyczek z zakupami, odebrała go, poczekała aż mężczyzna wejdzie do środka, po czym zatrzymała spojrzenie na rannym. Pisnęła przerażona, zwróciła się w kierunku Alice, i wywrzeszczała coś, co zapewne nikogo nie zaskoczyło.
- Nie wpuszczaj go, Alice! Jedź! – oczywiście, chodziło jej o tego z poparzonym łbem. W pierwszej chwili nawet nie pomyślała o zmianie w trupa. Chodziło o jego przerażający wygląd.
Powrót do góry Go down
POMOC MISTRZA GRY
avatar
Alutka miała nadzieję, że nie będzie żałowała swojej decyzji. Razem niby zawsze raźniej ale czy uda im się współpracować w ile... Raz, trzy w pięć osób? Przepuściła Bowersa na siedzenie kierowcy, samej stojąc przy guziczku, który otwierał i zamykał drzwi. Mogła się poczuć niczym Siła Wyższa. Przepchała Anabelle, której towarzyszył nieznany Alice mężczyzna. Następnie już na koniec wlazła Primrose, która odepchnęła poparzonego człowieka. Drzwi zamknęły się z trzaskiem, a Valck mógł śmiało ruszać przed siebie. Klepnęła go nawet w plecy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://the-leftovers.forum.st/t79-npc-alice-maxwell#144
STOCKTON
avatar
Bowers patrzył , jak wchodzą kolejne osoby młoda kobieta, którą również rozpoznał przed sklepami za uzbrojenie mająca jedynie kawałek szkła, Anabele i ten nieznany mu mężczyzna. Wesoła gromadka pomyślał, zastanawiał się nad ich szansami Na ulicy pojawiali się kolejni martwi, Valck usiadł za kółkiem i powiedział do Alice, gdy ta go klepnęła
-Dzięki przyda się, 
Krzyknął do pasażerów.

-Czeka nas ostra jazda. Lepiej się trzymajcie 
Nie miał pojęcia czy będzie musiał się teraz przebijać przez kupę truposzów na posterunku, ale w razie czego był na to gotowy. Puścił sprzęgło i następnie dodał gaz rozpędzając powoli maszynę, zmieniając bieg w odpowiednim momencie. 
Autobus był po prostu dłuższy od samochodu osobowego i musiał wziąć tylko odpowiednią poprawkę na odległości. Ruszył przed siebie w kierunku opuszczonego przez wojsko posterunku, to była jedyna droga dzięki niej opuszczą miasto jak będzie trzeba przejedzie parę trupów po drodze. Starał się jechać dość szybko i ekonomicznie by wystarczyło paliwa, na dłuższą podróż.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://the-leftovers.forum.st/t259-valck-bowers
NARRATOR
avatar
Cała grupa miała szczęście, że autobus okazał się idealnym schronieniem i środkiem transportu. Gdy Valck nacisnął gaz do dechy i ruszył ulicą w stronę punktu kontrolnego, dwóch Zarażonych odbiło się od maski. Dźwięk silnika przyciągał ich jak magnes a ślepy instynkt nijak równał się zdrowemu rozsądkowi.
Chorzy stracili rozum, kierując się jedynie pierwotną żądzą.

Autobus w końcu dotarł do posterunku, którego już nikt nie pilnował. Otwarta brama zachęcała do przekroczenia. W jedną albo drugą stronę, chociaż głupotą było pchanie się do centrum.
Cała grupa zdołała umknąć przed zagrożeniem, jednak nie był to koniec problemów. Na drodze pałętali się Zarażeni i uciekinierzy, pragnący uzyskać pomoc a opuszczenie autobusu było wielkim ryzykiem. Nie każda droga była przejezdna i kierowca musiał czasem w ostatniej chwili decydować się na wybór, niejednokrotnie mając tylko jedną opcję. Ostatecznie wszyscy dostali się na drogę prowadzącą do San Francisco.

Koniec.

Zt > droga
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Ulica
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Ulica
» Ulica przy barze
» Ulica
» Ulica Dwudziesta

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Don't look back. :: Południe-