IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Centrum Handlowe

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
NARRATOR
avatar


   
   
Centrum Handlowe

   

Obecnie centrum handlowe otwarte jest tylko kilka godzin dziennie, jednak większość sklepów pozostaje zamkniętych. Z dnia na dzień jest ich coraz więcej. Po alejkach między nimi spacerują głownie młodsi mieszkańcy i przyjezdni, szukający zajęcia.

Centrum znajduje się w bliskim sąsiedztwie promenady.


WILDBIRD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
/ z hotelu (dzień)

Lenny czuł się jak bohater filmów i książek, który trafia do dziwacznego obozowiska, które pozornie jest szczęśliwe. W Stockton ludzie na takich nie wyglądali, ale mężczyźnie nie dawało coś spokoju. Jako przedstawiciel jednej z mundurowych grup powinien wychwalać rząd, wojsko i błyskawiczne starania w celu zapanowania nad epidemią.
Po śniadaniu opuścił hotel i wolnym krokiem skierował się, jak się później okazało, do Centrum Handlowego. Niewielkie w porównaniu z tymi w San Francisco czy Los Angeles. Teraz stało przed wejściem wojsko, pilnujące kto co i za ile kupił. Lenny wszedł do środka. Potem zajrzy na komisariat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://the-leftovers.forum.st/t65-npc-lenny-belardo
/ze szkoły/11.07

Po śniadaniu w postaci szarej owsianki oraz wodnistej, ciemnej kawie (która swoją drogą smakowała chłopakowi), postanowił pojawić się w końcu w centrum handlowym. Zadeklarował się pomóc przy tutejszych problemach z elektryką.
Miał przy sobie wszystkie swoje rzeczy - koszulka, której dół oraz rękawy były zawiązane, służyła jako worek podróżny, z parą krótkich spodenek w środku. Sam Drown miał na sobie przydzielone ubrania, w których wyglądał trochę jak hipis zważywszy na luźne spodnie oraz sandały, a resztę dobytku wolał tym razem zostawić przy sobie. Nie wiadomo co ludziom strzeli do głowy jeśli odbierze się im wszystko.
Również nie rozumiał potrzebę zachowania centrum, ale nie miała zamiaru dywagować nad tym dopóki nie rozezna się w sytuacji. Było wiele za i przeciw zabezpieczeniu takich lokacji, lecz miał świadomość tego, że gówno wiedział o dowodzeniu i infrastrukturach w czasie kryzysu.
Będąc w środku postanowił zagadać do wojskowych, by ci zaprowadzili go do osoby nadzorującej tutejsze prace elektryczne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://the-leftovers.forum.st/t106-mathias-drown
Uważnym wzrokiem rozglądał się dookoła chcąc rozeznać się w nowym otoczeniu. Zwracał uwagę przede wszystkim na to gdzie znajdują się wyjścia ewakuacyjne. Przy wejściu powstała swoista bramka przy której stało łącznie sześciu wojskowych. Kontrolowali przepływ wchodzących i wychodzących. Nie było ich zbyt wielu i zarówno Lenny jak i Mathias mogli zauważyć, że w pobliżu kręciła niewielka ilość kupujących. Większość sklepów miała zaciągnięte rolety, nieliczne nosiły znamiona rabunków. Część z nich była otwarta, ale obowiązywały zakupy na specjalne kartki. Wszystko to po to, aby jedna osoba nie wykupiła całego zapasu. Lenny bez przeszkód przeszedł pierwszą kontrolę, Mathias z kolei został zatrzymany na krótką pogawędkę. Jedna z kobiet w mundurze uśmiechnęła się do chłopca łagodnie i wytłumaczyła gdzie musi się udać.
- Widzisz tego mężczyznę? - wskazała na Belardo - Musisz iść w tamtym kierunku aż do bieliźniarskiego Victoria Secret, a potem iść za oznaczeniem toalety. Tam będzie na ciebie czekał Adam.
Ręką dała znać, żeby szedł dalej bo musiała się zająć nowymi ludźmi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://the-leftovers.forum.st/t65-npc-lenny-belardo
Kolejka do bramki, była o niebo krótsza niż ta do informacji, ale dalej ciągnęła się. Sprawdzali, niektórych klepali, czyli ogólnie sprawdzili czy nie jesteśmy zarażeni lub czy nie mamy zamiaru zabić ludzi w centrum. Logiczne, choć łatwiej by było zabić w szkolę, gdzie prycz stoi obok pryczy.
-Dziękuje.-powiedział do kobiety odchodząc, po wstępnym przeszukaniu oraz sprawdzeniu. Miło z jej strony, że dała klarowne wskazówki.
Szybkim krokiem pomknął w stronę sylwetki przypominającej męskiej, która w pewien sposób wskazywał cel jego podróży. Nie kojarzył człowieka, ale był to kawał chłopa w porównaniu do Mathiasa. Gdy podszedł bardziej poznał twarz szeryfa z miasteczka, ale nie miał zamiaru krzyknąć:"Hej, jak tam mija ci plaga ?", lecz postanowił nic nie mówić. Obaj najwidoczniej mieli jakieś zadanie tutaj i trzeba było je zrobić. Drown był po jego lewicy, a sklep z bielizną był po prawej, tak samo jak znaki do toalety, więc po chwili chodzenia równym tempem musiał przeciąć mu drogę, mówiąc krótkie:
-Hej.- miał zmęczony, niepewny ton, który był wynikiem braku wszystkiego, a zarazem ilości problemów, które spadały na kark Bostończyka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://the-leftovers.forum.st/t106-mathias-drown
Lenny szedł powoli uważnie się rozglądając. W Zarze już nikt zakupów na pewno nie zrobi. Nie rozumiał po co ta farsa i nie zamknęli tego miejsca w cholerę zwłaszcza, że stwarzało głównie zagrożenie. Duża przestrzeń na której łatwo o wybuch paniki lub przeprowadzenie działania wymierzonego przeciwko cywilom. Sam już nie wiedział co nakazywało mu nie ufać władzom Stockton. W przelocie mignął mu Mathias, którego twarz była znajoma ale dopiero gdy ich drogi się przecięły wiedział już skąd go zna.
- To ty. - skwitował obrzucając chłopaka spojrzeniem od góry do dołu. Cieszył się, że dotarł w jednym kawałku do miasta. - Przybyłeś tu sam?
To tak na początek, może Drown sam mu zdradzi to i owo wraz z celem swojego przybycia do centrum handlowego. Nie wyglądał raczej na zakupoholika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://the-leftovers.forum.st/t65-npc-lenny-belardo
Drown stanął w miejscu, gdy Lenny zaczął pytać się o innych. Bał się powiedzieć o Benie, mając wrażenie, że za kilka minut cała Gwardia Narodowa będzie musiała strzelać do szeryfa, który gołymi rękoma będzie uderzał w mokrą kałuże o imieniu Mathias. Nie mieli wtedy wyboru, musieli ich zostawić, a potem wszystko powiedzieli wojsku - zrobili to co do nich należy.
-Powiedzmy.-zaczął niepewnie-Przyjechaliśmy na miejsce w piątkę: ja, OJ, Janis, Alice i Jackie.-pewnie nie znał imiona tych ludzi, ale może ktoś szuka danej osoby z miasteczka i przynajmniej szeryf będzie pamiętał, któreś z imion-W sumie jeszcze doczepiła się do nas jedna dziewczyna po drodze... chyba Nora.-jakoś miał okazje mniej czasu spędzić z nowo towarzyszką z drogi-Potem wysłali nas do różnych robót, ja będę pomagała naprawiać elektrykę, a twojej grupie udało się dojechać w jednym kawałku ?-zapytał się, mając na uwadze pewien rodzaj grzeczności, jaki stosuje się w różnych konwersacjach. Nie wiedział jak rozmawiać o rzeczach tak nietypowych i straszny, bez zachowania owych emocji podczas konwersacji. To była trudna sztuka, ale konieczna by jakoś odciąć się od tego syfu, tak jak mur odcina ich teraz od reszty świata.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://the-leftovers.forum.st/t106-mathias-drown
Wątpliwe, aby Belardo miał jeszcze jakąś władzę w osądzaniu niegodziwego czynu Mathiasa i jego towarzyszy względem Bena i Nicole. Mógł bawić się w pana władzę, donieść na młodego ale czy w obecnej sytuacji komuś będzie chciało się dochodzić prawdy? Lenny miał na głowie co innego. Przyjrzał się rozmówcy dokładnie, zawód wchodził w krew to i Drown mógł poczuć kropelki potu cieknące po plecach. Alice kojarzył, Janis i Jackie również, ale O.J czy Nora byli mu kompletnie obcy.
- Tak. Z częścią skryliśmy się w pustym magazynie przy drodze, a potem odnaleźliśmy drugą grupę na farmie. Musieliśmy się z niej na drugi dzień ewakuować bo pojawiało się coraz więcej Zainfekowanych. - wyjaśnił przyciszając nieco głos - Większość osób ze zbiórki w moim domu ma się dobrze. Widziałeś Bena i Nicole? Mam nadzieję, że udało się im znaleźć bezpieczne miejsce.
Biedna w końcu była w trzecim, czwartym miesiącu ciąży, a Belardo znał ją z pracy. Była policjantką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://the-leftovers.forum.st/t65-npc-lenny-belardo
Czuł jak krople zimnego potu skraplają się na jego karku. Wspomniał o Benie i Nicole - nie chciał by mu to ciążyło na sumieniu, więc ocierając swój łokieć zaczął mówić nerwowo:
-Tak, widziałem...-nastąpiła pauza, w której zbierał myśli-Jechaliśmy tutaj autem... Ben uderzył w drzewo, Nicole jechała z przodu...-powoli jego ton przechodził w bardziej energiczny, wręcz histerie-Próbowaliśmy im pomóc, ale nie mogliśmy.-złapał się za kawałek nosa między oczami, znów zgubił wątek-Ben miał zmiażdżoną nogę... musieliśmy wyciągać fotel, by chociaż zabandażować ją, a Nicol... Jezu... lała się z niej krew jak z dziurawego worka... Potem przyszła ta jebana horda... Zostawiliśmy ich w aucie i chcieliśmy przyjść tutaj po pomoc. Powiedzieliśmy wojskowym o wszystkim przy transporcie, ale co z tym zrobili... nie wiem.- powiedział co wiedział. Czuł się z tym lepiej, bo nie umiał kłamać, a nawet jeśli, jego sumienie zjadłoby go do końca. Powoli zaczął cofać się, bojąc się, że Belardo zatłucze go, sądząc go jako osobę, która zostawiła jego przyjaciół na śmierć. Nie mieli wyboru, mogli by ich zabić na miejscu, gdyby zabrali ich ze sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://the-leftovers.forum.st/t106-mathias-drown
Czy Lenny naprawdę wzbudza takie emocje? Gołym okiem było widać, że chłopak coś ukrywa, denerwuje się, boi?
Jednak nikt chyba nie spodziewał się takich wieści, przyznania się do zostawienia ludzi w potrzebie. Niemniej nie miał jak udowodnić kłamstwa, a reakcja Mathiasa podpowiadała szczerą prawdę. Zmarszczył więc czoło. Zbliżył się do Drowna i położył łapę na jego ramieniu. Nie, nie zamierzał dać mu w twarz.
- Gdzie ich zostawiliście? - zapytał z naciskiem, aby ten wysilił szare komórki i dokładnie wszystko opisał. Najwyraźniej Belardo zamierzał po nich jechać. Niedługo po ewentualnej odpowiedzi Mathiasa zza rogu wyłoniła się niska, mało urodziwa kobieta, która łypnęła pożądliwie na szeryfa i z o wiele mniejszym zapałem na Drowna. Widać było, że ma nadzieję iż to Belardo jest jej przypisany.
- Który z panów to... - zerknęła na podkładkę - Mathias Drown?
Po ubraniu było widać czym się parała. Roboczy kombinezon i śrubokręt wystający z kieszeni. Jej twarz była ponaciągana i zarazem pomarszczona. Miała za sobą nie jedną operację plastyczną.
- On. - wskazał Lenny na Mathiasa klepiąc go w ramię. - Miej oczy szeroko otwarte.
Zagadkowo? Czy szeryf nie powinien się cieszyć z pobytu w Stockton? Może coś podejrzewał?

Lenny ruszył dalej na zwiad.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://the-leftovers.forum.st/t65-npc-lenny-belardo
Poczuł jak Lenny kładzie dłoń na jego ramieniu i powoli ją zaciska. Nie połamał kości, ale mógł spokojnie złamać nos czy szczękę wolną ręką. Zamiast jednak robić to zapytał się o Bena. Drown przez chwilę zbierał swoje chaotyczne myśli i powiedział, spokojniejszym tonem:
-Na drodze 26, na poboczu w rozwalonym aucie.- po czym pojawiła się kobieta. Lenny szybko rozwiał jej wątpliwości, że starszy mężczyzna to Mathias Drown. Co poradzić, pewnie młody szczyl nie był w jej guście.
Belardo odszedł dalej, zostawiając go z tajemniczym zdaniem, elektryk podszedł do nieznajomej i zaczął:
-Tak, jestem Mathias Drown, a pewnie od Adama.- nie był mistrzem w przełamaniu pierwszych lodów, ale ktoś musiał dalej to pociągnąć. Wystawił rękę na przywitanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://the-leftovers.forum.st/t106-mathias-drown
NARRATOR
avatar
11.07

Po godzinie czternastej, ciszę w mieście przerwał odgłos przelatującej awionetki. Chwilę później, w powietrzu pojawiły się żółte ulotki, powoli opadające na dachy budynków, chodniki oraz ulice, pod nogi i wprost w dłonie mieszkańców.

Światowa Organizacja Zdrowia ostrzegała przed epidemią i skutkami zarazy, zalecając pozostanie w domach, zgłaszanie widocznych śladów ugryzień oraz zadrapań u sąsiadów i znajomych.
Apelując o współpracę z przedstawicielami władzy, zalecają pozostanie w wyznaczonych bezpiecznych strefach.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NARRATOR
avatar
Patty z żałowatym wzrokiem odprowadziła pośladki policjanta i w końcu Mathias mógł się poczuć tym jedynym. Uśmiechnęła się do niego ukazując zęby, zwłaszcza brak jednego z nich po prawej stronie. Złapała i ścisnęła mocno rękę wyciągniętą przez chłopaka.
- Patty Adams, słodziaczku. - przedstawiła się po czym po chwili objęła go ramieniem, kierując na właściwe miejsce.
- Powiedz mi, na czym się znasz i skąd jesteś? Przybyłeś tu z rodziną?
Była wesoła i życzliwa, sprawiająca wrażenie bardzo otwartej kobiety. Oddalali się od głównych alejek centrum handlowego, przechodząc na zaplecze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
-Skończyłem studia typowo pod elektrotechnikę.-zaczął gadać o sobie Mathias-Dokładniej pod instalacje przemysłowe, ale hobbistycznie babram się w elektronice i ogólnie majsterkuje. Przyjechałem sam, a rodzice pozostali w Bostnie.- teraz trochę posmutniał, gdy wspomniał o domu. Dalej martwił się o swoich krewnych, tak samo jak pierwszego dnia tego zamieszania, lecz nic nie mógł zrobić. W informacji nawet nie wiedza, która jest godzina, a co dopiero co się dzieje w Ameryce.
-Pani czym się zajmuje ?-zapytał się, by zmienić temat.
W tej chwili z nieba posypał się deszcz żółtego konfetti oraz komunikat od WHO. Kartki osadziły się na szklanym dachu, ale spora część też spadła na ulicę, a później wpadła do środka przez otwierane i zamykane drzwi. Drown jednak nie czuł potrzeby czytania tego, jakby nie wiedział co się dzieje, miał teraz ważną misje do spełnienia w centrum. Może nawet dostanie gustowny kombinezon jak Patty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://the-leftovers.forum.st/t106-mathias-drown
NARRATOR
avatar
- Och, mów mi Patty! - zagruchała nie widząc sensu w tym całym tytułowaniu się per Pan/Pani. Zadarła głowę widząc pojawiające się papiery na szklanej kopule, ale nie wyglądała na zainteresowaną. Całą jej uwagę skupiał na sobie Mathias.- Bardzo mi przykro z powodu twoich rodziców. Na pewno nic im nie jest. Nie tylko Stockton otrzymało ochronę.
Zapewniła go szczerze klepiąc po ramieniu.
- Ja jestem złotą rączką, studiów nie robiłam bo w moich czasach...- jak zaczęła tak zalała Drowna potokiem wspomnień swoich młodzieńczych lat. Poprowadziła go na klatkę schodową wskazując na dół. Mieli zejść do podziemi.
- Powoli wszystko się psuje, ja już nie wiem co to... O części jeszcze nietrudno ale góra każe zabezpieczyć prąd, co by przeciążenia nie było...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
-Nie wiem czy będę w stanie coś zrobić by nie było przeciążenia.-zaczął mówić Math, po wysłuchaniu Patty-Stawiam, że zasilacie z centrum handlowego część budynków w strefie bezpiecznej, ale generatory z systemu zasiania awaryjnego ma swoją wydolność. Jedyne co mogę zrobić to zadbać by nie poszło wszystko z dymem, gdy przegnie się.- chciał być szczery by nie spodziewali się, że sprawi, że generator będzie zasilić całe miasto. Ma on swoje parametry oraz możliwości, których nie przeskoczy, no chyba, że miałby więcej generatorów albo zbudował swój własny, lepszy, większy i wydajniejszy niż to co mają teraz. Wszystko sprowadzało się do tego jakie możliwości ma sprzęt, jaki przekrój kabli, ile i na jakiej odległości prąd jest pobierany itp. Ważnym było również zajrzenie do szafy sterującej i do bezpieczników.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://the-leftovers.forum.st/t106-mathias-drown
NARRATOR
avatar
Poprowadziła Mathiasa klatką schodową w dół, gdzie było sporo miejsca z kablami, generatorami i innymi takimi.
Pokiwała głową, podała skrzynkę z narzędziami oraz kartą specjalnych kodów.
- Tak, tak. - powiedziała - Herbatki? A może coca coli? Gorąco dziś, ale przynajmniej tu na dole jest do wytrzymania.
Otarła spoconą, zabotoksowaną twarz rękawem. Zniknęła z oczu mężczyzny na dziesięć, piętnaście minut. Mathias mógł sobie spokojnie pooglądać miejsce pracy. Warunki wydawały się godziwe choć narzędzia nie dawały nadziei na super rozwiązania. Niespodziewanie Patty zaszła go od tylu uderzając sporym kluczem. Drown stracił przytomność osuwając się na posadzkę.

z.t
[lokacja w przygotowaniu wraz z postem wprowadzającym]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Centrum Handlowe
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Don't look back. :: Południe-